poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Poznajmy się!

Odkąd wysłałam zgłoszenie nie myślałam na poważnie, że dostanę się do Ciekawskiej Stajni.
Jednak wczoraj dostałam wiadomość na pocztę z zaproszeniem na bloga. Nawet nie wiecie jak się cieszę, że będę mogła tu mile spędzić czas!
Długo zastanawiałam się nad tym, jaki post byłby odpowiedni na początek i uznałam, że dobrze byłoby mnie najpierw trochę poznać.

W Star Stable mam nick Monika Flowerborn. Miałam też konto o nazwie Aricela Darkhaven, ale po tym jak nieodpowiednie osoby zaczęły na nim grać, odpuściłam je sobie. Odkąd posiadam wymarzony 19 poziom, nie chcę mi się wbijać wyższego i od dłuższego czasu mam niewykonane zadania i reputacje. Często mialam ochotę przestać grać w SSO, jednak mam zbyt wiele dobrych wspomnienień z tą grą, poza tym uwielbiam trenować konie i robić screeny. Jestem strasznie zmienna, jeśli przez dwa tygodnie będę w tej samej fryzurze, to uwierzcie, jest to cud. Na chwilę obecną posiadam 60+ rumaków i osobiście, żałuje tego. Z biegiem czasu uważam, iż ok. 30 koni to byłaby idealna liczba. Moim ulubionym podopiecznym jest siwy mustang, Midnightkiss oraz siwy andaluz, Evermadness. Od niedawna mam stajnie na Farmie Stev'a, wcześniej miałam w Stajni Jorvik i Nowej Grani. Obecnie jestem na etapie poszukiwania idealnego klubu, byłam w wielu starych, wspaniałych klubach, jednak większość się już rozpadła. Na koniec dodam, że gram gdzieś od początku 2013 roku, żałuje że nie zaczęłam grać wcześniej. Na początku zraziłam się do tej gry, ponieważ nie mogłam jej pobrać na telefon  (ciekawe czemu).

W życiu realnym jestem cichą i spokojną osobą, jednak jak się zdenerwuję to potrafię powiedzieć coś 
nieodpowiedniego. Na chwilę obecną moim największym celem jest nauczenie się j.angielskiego, dlatego nawet teraz, we wakacje, chodzę na przeróżne korepetycje i kursy (help). W wolnym czasie główne czytam książki, szczerze to mało kiedy spędzam z kimś czas. Jako jedna z nielicznych osób nie lubię wakacji i lata, ugh. Czy są tu jacyś wierni fani jesieni i zimy, tacy jak ja?
Jak wiele osób grających w SSO, jeżdzę konno, a raczej jeździłam, moje zdrowie (a raczej jego brak) nie pozwala mi na realizacje tej pasji, jednak nie narzekam, za to lubię pstrykać amatorskie zdjęcia i chodzić na długie spacery. Poza końmi, uwielbiam koty, posiadam aż trzy słodkie futrzaki.
Jestem dość wysoką osobą, bo mam 172 cm wzrostu i nie żałuje, fajnie jest być wysokim. Mam krótkie i nieogarnięte włosy. Podziwiam osoby, które mają długie, gęste włosy i mimo tego mają codziennie idealne fryzury.
Moje ulubione zespoły to The neighbourhood oraz TOP. Wielbię też Lane Del Rey, choć wiele osób jej nie lubi. 

Napisałam chyba wszystko co planowałam, mam nadzieję że nikogo nie zanudziłam. Noo, to już chyba tyle, do zobaczenia i życzę miłego dnia/wieczoru/nocy!



Beginner challenge || Caro

Hej!

Cała Ciekawska Stajnia została nominowana do wyzwania "Beginner challenge" przez Anastasię Strawberryleaf, która go stworzyła. Wszystkie jego zasady znajdziecie właśnie u niej! :D

Tak więc, jako pierwsza wzięłam się do jego wykonania - totalnie na szybko, bo mam ograniczony czas. Szczerze myślałam, że pójdzie mi choć odrobinę łatwiej, ale nie, okazało się, że musiałam pomęczyć się z wyborem ubrań tylko z zadań.
Jako bobek posprzedawałam większość tych ciuchów, jeju, ile ja bym dała, by je odzyskać. Dopiero przy wyższym poziomie ogarnęłam, że mogą mi się one kiedyś przydać i zaczęłam je zbierać. 
Początkowo chciałam ubrać się na jaskrawy róż - miałam z tego czapkę i bluzkę, które nawet dobrze ze sobą współgrały. Na przeszkodzie jednak stanął sprzęt dla konia, który nie wyglądał ładnie w połączeniu z postacią. Kolejne 10 minut poświęciłam na kombinowanie, by zestaw miał chociaż ręce i nogi, bo przyznajmy, i tak wyszedł bobkowo. xD

Kolejna niewiadoma - koń. Mimo, że odnowione startowce i konie o tej budowie mi się spodobały, maść mojego wierzchowca jest dla mnie sztuczna i brzydka. Ale cóż, musiałam to przeboleć, agh. [*]

Teren i zdjęcia, cóż, posiedziałabym dłużej nad nimi, by wyglądały lepiej, lecz no, czas mijał, a ja mam go teraz mało. W pośpiechu wyszłam ze stajni i ruszyłam podwózką do Moorland, tylko po to, by cyknąć kilka fotek. Brak możliwości ich podkręcenia przez zasady wyzwania zaburzyły moje poczucie SSOwej estetyki, dlatego tylko i wyłącznie je przycięłam. 






     POSTAĆ     

kapelusz - urodziny SSO 2016
bluzka - walentynki 2017
spódniczka - przykro mi, ale mam sklerozę, oświeć mnie ktoś
buty - urodziny SSO 2016

     KOŃ     

ogłowie - urodziny SSO 2016
siodło - urodziny SSO 2016
czaprak - walentynki 2017
owijki - urodziny SSO 2016

Mam nadzieję, że wykonałam to dobrze, i przepraszam, że rękawiczki są z JCP, ale już serio tak się zdenerwowałam przez to, że mi rzeczy do siebie nie pasowały, że nawet do nich nie zajrzałam.

Zadanie według mnie jest bardzo kreatywne, tymczasem ja tradycyjnie nominuję Dominikę Lightnight (<33), oraz Danielę Moonwood.


Półwysep Południowego Kopyta - wrażenia po ponad roku od dodania.

Cześć!

Pamiętacie dzień, w którym SSO dodało PPK? Ja bardzo dobrze.
Jakie jednak są wrażenia po ponad roku od jego dodania?

     ZDANIA ZNAJOMYCH OSÓB     

"Według mnie ten teren jest jednym z terenów, które zostały przez wielu graczy (nie wszystkich) zauważone tylko po dodaniu, póki nie stracił swego zapachu ,,nowości". Może i jest on ładny, ale przyznam szczerze, że trochę nudny (wioska, drzewko i pole). Jedynym plusem który tu widzę są dzikie konie. A jednak lubię ten teren że względu na piękną widoczność nieba nocą."
~Klaudia Pinestar

"Właściwie nie jestem zbyt dobra w opisach, jedynie wtedy, kiedy najdzie mnie wena, ale mogę coś tam krótko się wypowiedzieć. Półwysep Południowego Kopyta to jeden z moich ulubionych terenów w Star Stable. Pamiętam, jaką radochę miałam, gdy przedstawili nam jego zajawkę. Od razu polubiłam go za tę niepowtarzalną muzykę oraz klimat, który kojarzył mi się z Irlandią. Zazwyczaj dźwięk w grze mam wyłączony, ale gdy tylko udaję się do PPK włączam go. Soundtrack jest taki wesoły i skoczny, mogłabym go nieustannie słuchać. Jednak ten element to nie wszystko, co mnie zachwyca w PPK. No, bo jakby tu zapomnieć o uroczych dzikich walijskich konikach, pędzących przez równinę, albo o tych klifach i wybrzeżach? To jedne z charakterystycznych elementów tego obszaru. Zdjęcia z nimi wychodzą wręcz fenomenalnie, co dobrze mogłam zauważyć chociażby u Dziobaka. Twórcy od początku zapewniali nas, że ten Półwysep Południowego Kopyta nie będzie zbyt obszerny, ale jednak jest jednym z bardziej udanych terenów."
~Catalina Candlenose

Półwysep Południowego Kopyta? Ach, pamiętam, jak byłam oczarowana tym obszarem świeżo po jego dodaniu - twórcy idealnie trafili w moje gusta, dodając do gry dzikie pustkowie, pełne tajemniczych kamieni oraz dzikich koni, niczym w dobrych filmach westernowych. Choć nie odwiedzam kopyta tak często, jak kiedyś, to dalej bardzo lubię tę lokację. Dzięki galopującym kucom walijskim i tajemniczym kręgu teren ten jest niesamowicie klimatyczny, a pobliskie, piaszczyste i pokryte skałami plaże wręcz proszą o się o jakąś sesję zdjęciową. Do dziś jest to jedna z moich ulubionych lokacji w grze, która jest jednym z moich ulubionych miejsc na samotną przejażdżkę.
~Dominika Lightnight

Teren jak teren.Mogło by być tam coś lepszego.Idealny do nagrywania ujęć oraz sesji zdjęciowych. Jedynym minusem tego są dla niektorych początkujacy gracze ktorzy co chwile przeszkadzaja niektorym.
~Klaudia Sweetstone

Dziękuję Wszystkim dziewczynom za to, że poświęciły mi kilka chwil na napisanie swojej opinii o PPK. ♥

     MOJE ZDANIE     

Dzień dodania PPK był dość huczny i wyczekiwany. Teren ten był wtedy odbiegający od schematu reszty, bo zamiast uliczek, domków, stajni, mnóstwa ludzi krzątających się tu i tam, mamy do czynienia z dzikim i pustym miejscem.
Szokiem dla mnie były dzikie kuce Walijskie, które zdecydowanie dodały uroku temu miejscu i sprawiły, że często przyjeżdżam tam tylko dla nich. Samo odszukanie ich na mapie jest czasem trudne, ale według mnie warto. 
PPK miało swoje pięć minut, zaraz po dodaniu. Piękny teren nie wystarczył, okazał się on jednak zbyt pusty. Sam pomysł był świetny, lecz spodziewałam się, że po jakimś czasie, ludzie będą przyjeżdżać tam tylko ze względu na zadania, wyścigi i kuce Walijskie. 

(podpis wzorowany na podpisie Veroniki Sweethome)

Bardzo jednak przypadł mi do gustu widok półwyspu z daleka - widać skały, nie zieleń, co dla mnie jest bardzo realistyczne. Trawa na wspomnianym wiele razy terenie jest taka jakby... sztuczna? Nie potrafię tego określić, ale coś w tym stylu. Rzadko jeżdżę tu w sam środek dnia, kiedy słońce na SSO jest w pełni, bo brak budynków i czegokolwiek sprawia, że źle mi się patrzy na odcień zieleni trawy. 

Nie lubię "układu" tego miejsca, istotne budynki, jak np. pustelnik czy mieszkańcy są na dwóch innych końcach PPK, przez co trzeba biegać w tą i z powrotem. Czy tylko mnie to tak okropnie denerwuje, np. przy zadaniach? Połowę czasu tracę na przemieszczanie się, ugh.

     PODSUMOWANIE     

Omawiane miejsce było "popularne" i spotkać można było na nim sporo ludzi krótko po jego dodaniu. Większość graczy rzadko na niego jeździ, bo po czasie stał się po prostu zbyt nudny. Może to i plus, bo jak się tam pojedzie, spotkamy bardzo mało osób, można w sumie pobyć trochę samemu, zrobić jakieś fotki.

A jakie jest Wasze zdanie?